Chrapanie – męska rzecz?

Przywykło się mówić, że mężczyznom nie wypada płakać. A co z chrapaniem? Czy nieodłącznie kojarzy się ono z męską naturą? Czy może coraz mniej pasuje do obrazu współczesnego mężczyzny, który częściej niż kiedyś zdaje sobie sprawę, że nie tylko wygląd, ale również zdrowie ma znaczenie. Chrapanie nierzadko staje się wstydliwym i drażliwym, szczególnie dla otoczenia, problemem. Zlekceważone może doprowadzić do obniżenia jakości  męskiego życia erotycznego.

Groźne, nocne muzykowanie
Do chrapania przyznaje się aż połowa mężczyzn.[1] Sen, przerywany nawet kilkanaście razy w ciągu nocy, nie przynosi upragnionego wypoczynku, co wpływa na niewyspanie i zmęczenie w ciągu dnia. Po przebudzeniu panowie dotknięci problemem chrapania i bezdechów często w trakcie dnia odczuwają senność, zmęczenie i bóle głowy. Bezdechy śródsenne to co najmniej 10-sekundowe okresy, w czasie których podczas snu następuje wstrzymanie oddychania. Jest ono wynikiem zetknięcia się wiotkich w czasie snu ścian gardła i zamknięcia drogi przepływu powietrza. Oddychanie wiąże się z takim wysiłkiem, że dochodzi w końcu do przebudzenia (po kilkunastu lub kilkudziesięciu sekundach trwania bezdechu), którego chrapacz zwykle sobie nie uświadamia. W zaawansowanej postaci tego rodzaju zaburzeń organizm walczy wręcz o tlen. Chrapanie nie jest więc jedynie uciążliwym, nocnym hałasem, ale w połączeniu z bezdechami, może stanowić poważny problem medyczny. Wzrasta ryzyko nasilenia objawów istniejących chorób, m.in. cukrzycy, choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, zaburzenia rytmu serca. W skrajnych przypadkach może dojść do zawału czy udaru mózgu.

Ziarnko do ziarnka a… z nami koniec

Problem dotyczy nie tylko „chrapacza”, ale również jego partnera, który co noc musi znosić uciążliwe hałasy. Nocne rykowisko może skutecznie uprzykrzyć życie. Według 21% Polaków chrapanie wpływa na pogorszenie relacji w związku.[2] Kolejna nieprzespana z powodu chrapania mężczyzny noc, często skłania kobiety do sięgnięcia po radykalne środki. Na początku jest to separacja łóżek, unikanie spania z mężczyzną w jednym pokoju. Tego rodzaju rozwiązanie z pewnością nie przyczynia się do zacieśniania partnerskich więzi. Wręcz przeciwnie, wpływa na pogorszenie jakości życia, również seksualnego. Niekiedy chrapanie partnera staje się na tyle irytujące, że rodzi ciągłe kłótnie, sprzeczki i nieporozumienia, a stąd już tylko krok do rozstania.

Łóżkowa niedyspozycja

 Ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie, dekoncentracja to nie jedyne zmartwienia chrapiącego mężczyzny. Panowie dotknięci tym problemem najczęściej mają również obniżone libido, a co za tym idzie rzadziej decydują się na współżycie. Chrapacze, częściej niż ich niechrapiący koledzy, miewają problemy z erekcją. U chorych z bezdechami następuje skrócenie lub wyeliminowanie jednej z faz snu, tzw. snu REM, odpowiedzialnej pośrednio za prawidłowe erekcje. Wśród ankietowanych 8% uważa, że chrapanie wpływa na jakość życia seksualnego.[3] Łóżkowa niedyspozycja może rodzić u mężczyzn frustracje, wpływać na obniżenie samooceny oraz zniechęcać do współżycia.

Mam problem, ale czy jest rozwiązanie?
Kiedy mężczyzna (z małą pomocą swojej partnerki) zda sobie wreszcie sprawę, że jego chrapanie przypomina odgłosy pracy młota pneumatycznego, może zdecydować się na wiele skuteczniejszych rozwiązań niż popularna piłka tenisowa wszyta w kołnierz piżamy (wymuszająca spanie na boku[4]) albo użycie aerozoli do gardła lub plastrów do nosa, które wprawdzie niwelują dolegliwość, ale nie likwidują przyczyn chrapania.

W skutecznym leczeniu chrapania i bezdechów śródsennych najistotniejszą rolę odgrywa diagnostyka:

  1. przeprowadzenie dokładnego wywiadu laryngologicznego,
  2. badanie endoskopowe, które precyzyjnie pozwala określić zwężenia w górnych drogach oddechowych,
  3. badanie zaburzeń oddychania w czasie snu, np. przy użyciu urządzenia o nazwie Apnograph, które monitoruje stan chrapacza przez całą noc: rejestruje ilość bezdechów i spłyconych oddechów na godzinę, poziom wysycenia tlenem krwi obwodowej, pracę serca, głośność chrapania, a nawet pozycję w jakiej śpi pacjent oraz wykazuje lokalizację zwężeń, prowadzących do chrapania i bezdechu.

 
Kiedy bezdech zagraża zdrowiu, osoba dotknięta tym problemem ma do dyspozycji kilka metod operacyjnych lub bezoperacyjnych.

Metoda CPAP (Continuous Positive Airway Pressure) stosowana w bardzo ciężkich przypadkach, wtedy, gdy niemożliwe jest już leczenie operacyjne oraz gdy zwężenie zlokalizowane jest w dolnych drogach oddechowych. CPAP to specjalny aparat, którego najważniejszym elementem jest urządzenie podające przez cały okres snu pacjenta powietrze pod ciśnieniem, co ma zapobiegać zapadaniu się dróg oddechowych. Pacjent, aby prawidłowo oddychać, do końca życia zmuszony jest codziennie spać w masce tlenowej.

Implanty podniebienne: technika polegająca na wprowadzeniu implantów w podniebienie miękkie. Wprowadzone implanty, ulegające biodegradacji, powodują stopniowe powstawanie blizn, prowadzących do usztywnienia podniebienia.

 Operacja podniebienia metodą laserową: używana w leczeniu chrapania wykorzystuje działanie wysokiej temperatury. Efekt uboczny tego typu zabiegu to występowanie poparzeń oraz obrzęku operowanych miejsc.

Operacja podniebienia metodą elektrochirurgii (Celon): polega na wprowadzeniu w podniebienie elektrod oraz doprowadzeniu do elektrokoagulacji w temp. 90-100oC. Efektem tego zabiegu jest powstanie blizn, które prowadzą do usztywnienia podniebienia. Można to połączyć z elektrokoagulacją (obkurczeniem) małżowin nosowych.

 Operacja metodą koblacji (skalpel plazmowy):  polega na wykorzystaniu energii fal radiowych. W wyniku zabiegu następuje odparowanie wyznaczonej części tkanki, zmniejszenie jej objętości, poszerzenie cieśni gardła i zwiększenie napięcia w określonych partiach podniebienia. Co bardzo istotne, w trakcie zabiegu przeprowadzanego metodą koblacji, operuje się w temperaturze 50-60˚C, dzięki czemu nie występuje efekt poparzenia. Metoda koblacji pozwala na skuteczne zlikwidowanie przyczyn zaburzeń oddychania podczas jednodniowego zabiegu. Tego samego dnia pacjent wraca do domu i może normalnie funkcjonować.

Zlikwiduj chrapanie, zanim coś się stanie

Z myślą o osobach chrapiących oraz tych, którym chrapiący partner skraca drogocenny sen, od lipca prowadzona jest ogólnopolska kampania edukacyjna „Zlikwiduj chrapanie, zanim coś się stanie”. Kampanii informacyjnej towarzyszy serwis internetowy chrapaniestop.pl  który stanowi kompendium wiedzy na temat chrapania, diagnostyki oraz metod leczenia. Umożliwia on również wszystkim cierpiącym z powodu chrapania, zadanie pytań ekspertom i uzyskanie rzetelnej, medycznej porady.

www.chrapaniestop.pl

fot.www.chrapaniestop.pl


[1] Połowa mężczyzn (50%) i co trzecia kobieta (32%) chrapie, TNS OBOP dla DCL Medicus, czerwiec 2010 r.
[2] TNS OBOP dla DCL Medicus, czerwiec 2010 r.
[3] TNS OBOP dla DCL Medicus, czerwiec 2010 r.
[4] 44% Polaków wskazuje spanie na boku jako metodę radzenia sobie z chrapaniem, TNS OBOP dla DCL Medicus, czerwiec 2010 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Choroby cywilizacyjne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.