FOMO – choroba cywilizacyjna XXI wieku Czy dotyka również Ciebie?

FOMO – chociaż skrót brzmi przerażająco, to jednak jego rozwinięcie nie jest tak straszne jak mogłoby się wydawać. Z języka angielskiego: „fear of missing something” znaczy mniej więcej tyle, co przeraźliwy strach przed tym, że ominie nas ważna informacja czy wydarzenie. O chorobie cywilizacyjnej XXI wieku w programie „Świat się kręci” rozmawiali: gość dnia, Teresa Lipowska, psycholog Igor Rotberg oraz Arlena Witt, blogerka. Program prowadził Artur Orzech.

Kilkadziesiąt ludzi wpatrzonych w wyświetlacz telefonu? Nagła cisza w studiu programu TVP „Świat się kręci”? W ten sposób, realizatorzy chcieli zwrócić uwagę na problem nowej choroby cywilizacyjnej XXI wieku – FOMO (skrót z ang. fear of missing something). W wolnym tłumaczeniu to ogromny lęk przed utratą ważnej informacji. W dobie stałego dostępu do internetu, a w tym mediów społecznościowych, jest to coraz częściej pojawiające się zjawisko wśród użytkowników urządzeń mobilnych.
„Dzięki nadmiernemu korzystaniu z telefonów komórkowych realizujemy ważne potrzeby socjalizacji, kontaktu z innymi ludźmi, akceptacji społecznej, bezpieczeństwa,. Analizując te wszystkie potrzeby, rozwój technologiczny dał nam możliwość realizacji ich przez 24h na dobę.” – powiedział psycholog, Igor Rotberg.
„Będąc poza zasięgiem około 2-4h już zaczyna mnie to intrygować, niepokoić wręcz… Czy to już jest objaw czegoś groźnego czy po prostu jestem przywiązany mocno do nowych technologii?” – zapytał prowadzący, Artur Orzech.
„FOMO to obawa przed tym, że coś może nam umknąć. Jest to też strach przed nieuczestniczeniem w wydarzeniu, które jest ważne dla świata, społeczeństwa, a nas tam nie ma. Psychologowie bacznie obserwują to zaburzenie, chociaż warto zaznaczyć, że nie jest to jednostka chorobowa wpisana ani do amerykańskiego ani europejskiego rejestru chorób psychologicznych. FOMO objawia się nerwowym zerkaniem na smarfona, poczuciem dyskomfortu i strachu, kiedy nie jesteśmy „na bieżąco”. – wyjaśnił psycholog, Igor Rotberg zaznaczając również, że „fear of missing something” nie jest również żadnym zboczeniem.
Arleta Witt, blogerka potwierdziła, że Internet jest dla niej źródłem nawiązywania kontaktów, ale stanowi przede wszystkim miejsce pracy, pełni funkcję biura. „Internet to mój sposób łączenia się ze światem.” – powiedziała blogerka. Przyznała również, że telefon jest pierwszą rzeczą, po którą sięga po przebudzeniu.
FOMO to zjawisko, które jest wynikiem rozwoju cywilizacyjnego. Obserwujemy to stale na naszych oczach głównie przez dynamiczny rozwój mediów społecznościowych.
„Dwie młode dziewczyny lub dwóch młodych mężczyzn siedzących przy stoliku w kawiarni i nie rozmawiających ze sobą to sceny, które stale obserwuję.” – zauważył Artur Orzech.
Igor Rotberg bardzo ciekawie opisał to zjawisko: „W dobie internetu, dynamicznie zmieniającego się świata i ciągłych zmian, pojęcie nudy już prawie nie istnieje. Przyzwyczajenie się do takiej dużej ilości bodźców powoduje, że bardzo trudno jest znieść fakt, że przez chwilę nic się nie dzieje.”
Zjawisko FOMO dotyka w szczególności osób młodych, które nie pamiętają już życia „sprzed epoki internetu”. Jak znaleźć równowagę pomiędzy lękiem, że coś nas ominie a potrzebą informacji? Na to pytanie odpowiedział Igor Rotberg.
„Świadoma selekcja treści to klucz do sukcesu. Warto nauczyć się, że nie musimy oglądać wszystkich serwisów informacyjnych. Więcej informacji to wcale nie znaczy lepsza informacja. Nie na każde powiadomienie na smartfonie musimy odpowiadać. Warto czytać uważnie, a nie tylko skanować tytuły i nagłówki.”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Choroby cywilizacyjne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.